dodano: 2011-07-29 16:33:05
Przeciwnicy twierdzą, że to zbrodnia na silniku, zwolennicy – wskazują ceny na stacjach paliw. Autogaz, nazywany pieszczotliwie „podtlenkiem LPG”, to obecnie najtańsze paliwo na rynku, kosztujące nierzadko o ponad połowę mniej niż wysokooktanowa benzyna, co pozwala przejść do porządku dziennego nad jednorazowym kosztem założenia instalacji, oscylującym zazwyczaj wokół 2 do 4 tysięcy złotych.
Jak obliczono, przy przeciętnej eksploatacji wystarczy kilkanaście miesięcy, by koszt założenia instalacji całkowicie się zwrócił. Później – czekają już czyste oszczędności. Tym niemniej, instalacje gazowe – zwłaszcza starszego typu – bywają bardzo wrażliwe. By uniknąć problemów z niespodziewanie gasnącym silnikiem, radzi się na autogaz przełączać dopiero po przejechaniu kilku kilometrów, kiedy samochód zdąży się już rozgrzać. Kiedy i to nie pomaga, niezbędna może okazać się regulacja – zarówno dostarczanej mieszanki paliwa, jak i prędkości obrotów. W ostateczności, po dłuższym czasie eksploatacji, poszczególne części instalacji zaczynają wymagać wymiany – jeżeli czyszczenie parownika bądź filtrów nie pomaga, znak, że trzeba rozejrzeć się za nowym. Wszystkie jednak niedogodności rekompensują oszczędności. Wbrew temu, co zwykli twierdzić niektórzy kierowcy (zwłaszcza „niesplamionych gazem” 20-letnich BMW), instalacja LPG nie dość, że nie wpływa niekorzystnie na kondycję silnika, ale nie pogarsza również wyraźnie osiągów samochodu. Z której strony by nie patrzeć, autogaz to zatem czysty zysk.