dodano: 2011-07-29 16:28:36
Lasów w Polsce jest coraz mniej, co nie zmienia bynajmniej faktu, że wiele nierzadko głównych oraz nowobudowanych dróg wiedzie bądź dopiero powstaje właśnie na obszarach zalesionych. Jakie są polskie drogi, widzi każdy, tym niemniej leśne trakty „cieszą się” szczególną specyfiką. Zwłaszcza nocą, ale i o zmierzchu i świcie, jazda przez lasy jest szczególnie niebezpieczna. To pora, w której wzmożoną aktywnością wykazują się najróżniejsze zwierzęta – od stosunkowo niewielkich jeży, żab czy ptactwa, po największe – dziki, sarny i jelenie.
Spotkanie na drodze z którymkolwiek z tych zwierząt rzadko kiedy należy do przyjemnych. Znacznie częściej kończy się nie tylko dramatycznie, ale i traumatycznie. To właśnie w lasach i w terenach rzadko zaludnionych najczęściej dochodzi do zderzeń ze zwierzętami, czemu niekiedy bardzo trudno jest zaradzić. Coraz więcej kierowców chwali sobie „gwizdki”, które – umocowane na przedzie samochodu – emitują niesłyszalne dla człowieka dźwięki, skutecznie ostrzegające zwierzęta. Gdzieniegdzie w Europie stosuje się także specjalnej konstrukcji przydrożne słupki, które – oświetlane reflektorami nadjeżdżającego pojazdu – rzucają w głąb lasu świetlne pasma, których zadaniem jest zniechęcić zwierzęta do podchodzenia w pobliże ruchliwej drogi.
Koniec końców, ryzyka zderzenia ze zwierzęciem nie da się całkowicie wyeliminować. Można je znacząco zmniejszyć – wystarczy, widząc stosowny znak ostrzegawczy, zdjąć nogę z gazu.