dodano: 2011-08-04 14:58:25
To co niegdyś wydawało się niemożliwe, dzisiaj jest już standardem, do którego zdążył się już każdy przyzwyczaić. Widok poruszającego się samochodu już nikogo nie może dziwić. Nawet mieszkańcy najdalszych zakątków Świata musieli chociaż raz w życiu zobaczyć taki wehikuł albo usłyszeć o nim. Zresztą już 50 lat auto było w powszechnym użyciu w wielu krajach.
Stary samochód
Przenieśmy się jednak 200 lat wcześniej, do roku 1770, kiedy to rewolucja przemysłowa była jeszcze w powijakach. W owym czasie francuski Nicolas-Joseph Cugnout, prezentuje trójkołowy pojazd poruszający się bez koni pociągowych, zasilany maszyną parową. Bolid z wyglądu przypomina bryczkę, co jest tez charakterystyczne dla pierwszych tego typu pojazdów. Wynalazek z zastosowanym w nim silnikiem może poruszać się z prędkością 4 kilometrów na godzinę. Choć nie jest to rewelacyjny wynik, szybkość nie ma tutaj znaczenia. Po raz pierwszy ludzie zdają sobie sprawę, że przyszłość transportu będzie związana z wykorzystaniem silnika.
A jak potoczyły się dalsze losy francuskiego pioniera? Inżynier po opracowaniu wynalazku otrzymał sowitą pensję od Ludwika XV . Niedługo jednak dane mu było cieszyć się przywilejami , stracił je wraz nastaniem rewolucji francuskiej. Ze względu na brak środków musiał porzucić również rozwój swojego wynalazku. Na pocieszenie pozostało mu spotkanie z samym Napoleonem, przez którego został zaproszony przed śmiercią.